Chlorek wapnia słowami kierowcy

Warto popracować nad przemianą

Chlorek wapnia słowami kierowcy

23 września 2016 Usługi 0

Kurs ostatnio miałem bardzo spokojny, choć ładunek nie do końca bezpieczny. Wiozłem różnego typu chemikalia, między innymi był to glikol etylenowy do firmy produkujące chłodziwa do samochodów.

Przewoziłem chlorek wapnia

chlorek wapniaCiekawa sprawa, że również zawieźć tam trzeba było glikol propylenowy i tu muszę przyznać, że znałem tę nazwę, jak czytałem o statkach kosmicznych. Podobno służył do uzdatniania wody, żeby nie zamarzła, teraz prawdopodobnie glikol propylenowy jest zastąpiony czymś innym, ale tego już się nie dowiedziałem czym. W każdym razie wiozłem go w jednym transporcie, tym samym w którym był glikol etylenowy. Dodatkowo miałem zawaloną naczepę dwiema paletami na których zapakowana była sól drogowa, a że zima się niebawem pojawi, to pewnie drogowcy nie chcą być zaskakiwani. Powiem, że sól drogowa sprawdza się często, chociaż powstaje też takie wodne błoto, a one czasem groźniejsze jest od samego lodu. Musiałem jeszcze zrobić jedno kółko bo miałem też do przewiezienia węglan sodu to jednego z laboratoriów w mieście, a nie pamiętam już po co w ogóle oni to potrzebowali. Węglan sodu też pewnie służy do ochrony przed zamarznięciem, albo może służy do ochładzania? Nie mam pojęcia, ja jestem tylko kierowcą, mam węglan sodu gdzieś zawieźć to robię to i się nie pytam po co. Tak samo było jak wiozłem higroskopijny chlorek wapnia jakiś miesiąc temu do innego laboratorium. Pamiętam, że wyszedł z niego taki rozczochrany okularnik w kiltu, przeglądał dostawę, przeliczał pojemniki, ucieszył się chyba, bo powiedział, że ten chlorek wapnia jest bardzo czysty.

Ja sobie nie przypominam, żebym miał możliwość go zabrudzić, skoro cały czas trzymany był w pojemniku zapieczętowanym jak największy skarb narodów. Ja wszystko dowiozę, nawet ten glikol etylenowy. Jestem w tym mistrzem.